[{{mminutes}}:{{sseconds}}] X
Пользователь приглашает вас присоединиться к открытой игре игре с друзьями .
"Krok po kroku"
(4)       Используют 23 человека

Комментарии

Ни одного комментария.
Написать тут
Описание:
Книга на польском языке: Maha Ghosanada - "Krok po kroku"
Автор:
libertadore
Создан:
2 мая 2010 в 22:24 (текущая версия от 2 мая 2010 в 22:45)
Публичный:
Нет
Тип словаря:
Тексты
Цельные тексты, разделяемые пустой строкой (единственный текст на словарь также допускается).
Содержание:
1 Nie przyjmuj niczego tylko dlatego, że powiedział ci o tym twój nauczyciel, Albo dlatego, że zostało to napisane w twojej świętej księdze Albo dlatego, że wierzą w to miliony, Albo dlatego, że zostało ci to przekazane przez przodków. Przyjmij i żyj jedynie według tego, co pozwoli ci ujrzeć prawdę twarzą w twarz.
2 Przedmowa Jack Kornfield Odkąd ponad dwadzieścia lat temu poznałem Maha Ghasanandę, stanowi on dla mnie kwintesencję łagodnej wspanialomyślności i niezwyciężonej odwagi serca. Samo tylko przebywanie w jego obecności, doświadczanie jego uśmiechu i udzielającej się, przepełnionej milością dobroci, jest dla ducha uzdrawiajace.
3 Pomimo gróźb, po zakończeniu budowy bambusowej świątyni zebrało się w niej blisko dwadzieścia tysięcy uchodźców, aby znów odmówić liczące sobie dwa tysiące lat modlitwy, pozostawione w spalonych wioskach i zniszczonych świątyniach.
4 Maha Ghosananda recytował tradycyjne mantry, a tysiące osób płakały. Wtedy nadszedł czas na słowa, na ogłoszenie świętej Dharmy, wezwanie nauk Buddy na świadka niewypowiedzianej tragedii ich życia. Maha Ghosananda przemówił najprościej jak mógł, powtarzając wielokrotnie w starożytnym języku Buddy i po kambodżansku ten oto wersz Dhammapady: Nienawiść nigdy nie położy kresu nienawiści, uleczy ją miłość jedynie.
5 Oto starożytne i odwieczne prawo. Taki jest odwieczny duch, który przepływa przez Maha Dhosanandę. Jeśli mógłby wyjść z tej książki, ukazałby się Tobie z radosnym uśmiechem na twarzy.
6 Ponieważ nie może tego uczynić, w powyższych słowach znajdziesz wyciszoną prostotę i prawdę stanowiące podstawę jego kochającej osobowości.
7 Ciesz się z takiego błogosławieństwa. Spirit Rock Center Woodcare, Kalifornia Listopad 1991
8 Rankiem 17 kwietnia 1975 roku mieszkańcy Kambodży witali zwycięskich Czerwonych Khmerów kwiatami, miskami ryżu i wiwatami.
9 Jednak nazajutrz, kiedy żołnierze siłą wyrzucali nas z domów i zmusili do długiego marszu na wieś, nasze serca przepełniło przerażenie, a ja patrzyłem, jak moja ojczyzna pogrąża się w ciemności.
10 W ciągu następnych bolesnych lat byliśmy świadkami rozbicia naszego społeczeństwa i zbeszczeszczenia większości rzeczy, które były dla nas cenne. Ostra kolektywizacja, przymusowa praca i bezwzględne rządy kontrolowały każdą cześć naszego życia.
11 Straciliśmy naszą wolność, nasze majatki, nasze życie rodzinne i naszą wiekową tradycję buddyjską. Pola Śmierci, połacie zbiorowych mogił i zwłok przy niemal każdej wiosce, stanowiły ponurą przestrogę i zapowiedź zarazem tego, że nasze życie uzależnione jest od umiejętności przypodobania się naszym katom.
12 Przez te przerażające lata byłem świadkiem wielu najbardziej podłych i niewyobrażalnych okrucieństw, jakie dotąd mogła poznać ludzkość.
13 W cudowny sposób, wśród zniszczenia pojawił się przywódca wielce łagodny i współczujący, czcigodny Maha Ghosananda. Tam, gdzie rewolucja stworzyła podziały, ów pogodny mnich dostrzegał szansę na pojednanie.
14 Gdzie panowała przemoc, Ghosananda widział okazję dla dobroci. Nazywał to Prawem Przeciwieństw. Maha Ghosananda jest strażnikiem marzeń Kambodży. Poświęcił on swoje życie celebrowaniu i opiece nad tym, co najlepsze w naszej kulturze, w kulturze wszystkich ludzi.
15 Mimo że zagłada pochłonęła całą jego rodzinę, nie okazuje zgorzknienia. Jest symbolem kambodżanskiego buddyzmu, uosobieniem delikatności, wyrozumiałości, współczucia i pokojowego nastawienia Buddy, cech zawsze przez mieszkanców Kambodży poważanych.
16 Niewzruszona wiara Ghosanandy w zdolność Kambodży do wyleczenia się wzmocniła nas w poszukiwaniach odrodzenia kulturowego, duchowego i desperackiej walce o pokój. Jego jaśniejąca obecność i mądre doradztwo na najwyższym szczeblu rozmow pokojowych przypomniały czterem walczącym stronom o humanitarnych celach przekraczających partykularne interesy.
17 Maha Ghosananda nieustannie przypomina nam, że pokój między narodami może zacząć się jedynie od pokoju osobistego.
18 Czerwoni Khmerzy ogłosili praktyki religijne jako przestępstwo karalne śmiercią. Nie rozumieli jednak, że przemoc i represje, bez wzgledu na stopień okrucieństwa, nigdy nie zabiją buddyzmu u jego źródla - głębokiej miłości naszego narodu do tradycji.
19 Od tamtych ponurych lat Maha Ghosananda nie ustaje w wysiłkach na rzecz odbudowania kambodżańskiego buddyzmu szkoła mnichów i mniszek i wznosząc na całym świecie świętynie. Wciaz na nowo roznieca duchową iskrę, któró Czerwoni Khmerzy próbowali ugasić.
20 Jesienią 1975 roku, po sześciu miesiącach życia pod rządami Czerwonych Khmerów, wkradłem się na teren skolektywizowanego pola, aby zebrać garść ryżu i nasycić głód. Przestępstwo to zostało wykryte przez strażnika, który nakazał ukaranie mnie.
21 Gniewni młodzi żołnierze poturbowali mnie przy pomocy zaostrzonych narzędzi rolniczych i przywiązali mnie na noc do drzewa.
22 Klęcząc i krwawiąc w błocie i deszczu, ze skrępowanymi na plecach rękoma bałem się, że nazajutrz nadejdzie egzekucja.
23 Modliłem się, aby przeżyć i zobaczyć znowu moją żonę i dzieci. Dziwnym trafem Czerwoni Khmerzy uwolnili mnie po dwóch dniach.
24 Z sercem przepełnionym czcią, ogoliłem głowę w tradycyjnym buddyjskim geście dziękczynienia. Nie przejmowałem się, że może to przynieść następne kary. Jak na ironię Czerwoni Khmerzy przyjęli moje tłumaczenia, jakoby był to środek przeciw migrenom.
25 Przez cały ten straszny czas podtrzymywała nas tradycja buddyjska. Modliliśmy się w ciszy, paliliśmy świece, aby pomoc błąkanym duchom umarłych, wyrazić wdzięczność za małe błogosławienstwo życiowe i szukać siły potrzebnej do przetrwania kolejnego dnia.
26 Ale odbudowanie naszej wiary po klęsce Czerwonych Khemerów okazało się zadaniem jeszcze trudniejszym. Nasz kraj leżał w ruinach: panował głód, rodziny były rozłączone, ukochani zginęli, domy i wsie zniszczone.
27 Byliśmy chorzy i zmęczeni, zbyt często poddawaliśmy się rozpaczy i depresji. To właśnie Maha Ghosananda, podróżując po Kambodży, obozach uchodźców w Tajlandii i kambodżańskich społecznościach na całym świecie, przypominał nam, że możemy powołać się na słodycz i głębie tradycji.
28 Poszukiwania Ghosanandy są podrożą bohatera. Swym własnym przykładem przypomina nam, aby każdy krok stawiać powoli, ostrożnie i z rozwagą i zawsze posuwać się naprzód.
29 Dziś, po dziesięcioleciach konfliktu, strony walczące w Kambodży podpisały porozumienie pokojowe. Nareszcie można dostrzec ozliwość naprawy tego, co zniszczyły lata wojny, stworzyć Kambodżę suwerenną, przestrzegającą praw człowieka, niezależną i wolną od szczególnego zainteresowania większych potęg. Dzięki świadomości i odwadze odbudować możemy Kambodżę bezpieczną i silną dla naszych dzieci.
30 Nauki Maha Ghosanandy, o charakterze prostym, lecz głębokim zasięgu, mogą pomóc nam znaleźć drogę. Jego główne przesłanie głoszące, że wielkie cierpienie niesie ziarna mądrości, współczucia i pokoju, daje bezcenną nadzieję i pociechę, nie tylko dla Kambodży, ale dla całego świata.

Связаться
Выделить
Выделите фрагменты страницы, относящиеся к вашему сообщению
Скрыть сведения
Скрыть всю личную информацию
Отмена